piątek, 15 listopada 2013

Francuska gazeta udowadnia, że dobra fotografia jest nadal ważna.

14 listopada francuska gazeta Libération zdecydowała się na odważny krok i usunęła ze swojego papierowego wydania wszystkie fotografie. 


Numer gazety zbiegł się z otwarciem jednego z największych i najbardziej prestiżowych targów/festiwali fotografii Paris Photo 2013. Gazeta zdecydowała się na tak śmiały krok, żeby podkreślić wagę i niezastąpioną rolę fotografii w prasie. 


To pierwszy raz w historii kiedy w Libération nie ma fotografii. Jak można przeczytać na pierwszej stronie: "Libération przysięga wieczną wdzięczność fotografii, czy to tworzonej przez fotoreporterów, fotografów mody, portrecistów, czy artystów konceptualnych. Nasza pasja do fotografii nigdy nie została zakwestionowana. Nie dlatego, że  fotografia  upiększa, szokuje lub ilustruje, ale dlatego, że fotografia klaruje poglądy na nasz świat [...] Fotografia zasługuje na hołd. Nikt nie może również ignorować tragicznej sytuacji fotoreporterów, w której się teraz znajdują, a szczególnie fotografów wojennych, którzy ryzykują swoje życie, podczas gdy ledwo stać ich na własną egzystencję" Gazeta podkreśla również rolę galerii w kształtowaniu obecnego rynku fotograficznego, ale poddaje wątpliwości, czy ta sytuacja wyjdzie fotografii - w tym fotografii reporterskiej na dobre. 

Rozkładówka ze wszystkimi brakującymi zdjęciami jest umieszczona na końcu wydania, tym razem bez sąsiadujących z nimi artykułów. 


Ten bardzo śmiały i wiele mówiący krok Libération podkreśla, że mamy duży problem. Fotografia jest potrzebna, ale cięcia wydatków, często tłumaczone kryzysem, zmuszają fotografów do rezygnacji z zawodu lub powodują sytuację w której edytorzy nie mają dobrych fotografii do wykorzystania. Po raz kolejny sprawdza się powiedzenie, że skąpy dwa razy traci. To nie jest tak, że każdy amator, czy nawet dziennikarz wykona komórką dobre, ważne, czy nawet ilustracyjne zdjęcie. Fachowcy nadal są potrzebni i może czas to wreszcie zauważyć... 

Fotografie pochodzą ze strony http://www.bjp-online.com/ i są jej własnością. 

3 komentarze:

  1. Bardzo dobrze, że to opublikowałeś.

    OdpowiedzUsuń
  2. O tym wydarzeniu piszą wszyscy, którzy trzymają aparat w ręce dłużej niż tylko podczas wakacji. Bardzo ciekawa inicjatywa i dzięki, że dowiedziałem się o tym od Ciebie.

    Mam jednak pytanie. I co z tego? Ostatnie lata zniszczyły działy foto w wielu redakcjach, a największy dziennik cytowany i sprzedawany na całym świecie zamiast pielęgnować fotografię udawania, że dobre zdjęcie można zrobić iPhonem. Super, można tylko dlaczego świat zrozumiał to na opak? Najważniejszy jest iPhone (w tańszym wydaniu inny producent), a po drugiej stronie może być dziennikarz obywatelski, a nie fotograf. W końcu zdjęcia były robione iPhonem, a to był powód sukcesu. Nikt nie podpisuje zdjęć zrobionych na np WPF czym były zrobione to i aparat nie był powodem sukcesu... bo przeciez nie był.

    OdpowiedzUsuń
  3. " i sprzedawany na całym świecie zamiast pielęgnować fotografię udowadnia" - tak miało być

    OdpowiedzUsuń

Receive All Free Updates Via Facebook.