Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Film o fotografii. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Film o fotografii. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 stycznia 2014

Everybody Street. Czy street to street?

Everybody Street. Znów ten street, czy inaczej street photo/photography lub swojsko fotografia uliczna. Wszystko za sprawą filmu, który ostatnio wpadł w moje ręce. Pokrótce - film o streecie i co z tego? Nie jest tak jednak do końca. Dokument jest ciekawy, przekrojowo pokazujący kilku wielkich fotografów, historie ich projektów oraz ich podejście do fotografii i życia. Jest to również ciekawa opowieść o nieznanym Nowym Yorku. Po raz kolejny pali się w głowie wielka nieenergooszczędna żarówka, że street to nie street, jeżeli wiecie o co mi chodzi. Rozwinę to zaraz po tym jak zobaczycie trailer (o ile nie widzieliście jeszcze całego filmu).



Bohaterami filmu wyreżyserowanego przez CHERYL DUNN są:

BRUCE DAVIDSON (portfolio) jest niewątpliwie jednym z najbardziej wpływowych i ważnych fotografów naszych czasów. Zaczynając fotografować w wieku dziesięciu lat, Davidson szybko znalazł się na ulicach Chicago, dokumentując życie miasta. Po ukończeniu Rochester Institute of Technology na Yale, Davidson został wcielony do wojska i stacjonował w pobliżu Paryża, gdzie po raz pierwszy spotkał Henri Cartier-Bressona. W 1957 roku, po odbyciu służby rozpoczął pracę dla Life Magazine, następnie został członkiem Magnum w 1958 roku .

Od 1958 do 1961 roku, Davidson wykonał jedne z najbardziej rozpoznawalnych i ważnych jego zdjęć, w tym Brooklyn Gang. Po indywidualnej wystawie w MOMA w 1963 roku, oraz dzięki stypendium z National Endowment for Arts (1967 r.), Davidson spędził dwa lata fotografując na Harlemie. Powstały materiał  East 100th Street, jest  jedną z najpotężniejszych dokumentacji ubóstwa i dyskryminacji, jaka była kiedykolwiek opublikowana. W 1980 roku, po 23 latach życia w Nowym Yorku, Davidson zszedł w podziemie... tworząc swój ciekawy esej: Subway.

Fotografie wykonane przez Davidsona podczas jego 50 - letniej kariery były  publikowane w monografiach i są zawarte w wielu ważnych kolekcjach dzieł sztuki na całym świecie. Fotograf nadal pracuje nad nowymi projektami. Najważniejsze wystawy indywidualne Davidsona odbyły się w Museum of Modern Art , Smithsonian Museum of American Art, The Walker Art Center, International Center of Photography, The Museum of Photographic Arts w San Diego, oraz w Fundacji Cartier - Bresson w Paryżu .

Fot. i wszystkie prawa autorskie: BRUCE DAVIDSON

ELLIOTT ERWITT (portfolio) jest jednym z najbardziej znanych  fotografów ulicznych. Jest członkiem Magnum  od 1953 roku. Wydał ponad dwadzieścia książek ze swoimi fotografiami. Studiował fotografię w Los Angeles City College. W 1946 roku spotkał  Edwarda Steichena, Roberta Capa i Roya Strykera, którzy stali się jego mentorami. Erwitt był ciągle w podróży fotografując na całym świecie zwykłych ludzi i celebrytów, sytuacje dziwne i przyziemne, a wszystko to zostało sfotografowane w jego charakterystycznym, często humorystycznym stylu. Jego książki, eseje, reportaże i reklamy zostały przedstawione w publikacjach na całym świecie, a jego prace były wystawiane w takich muzeach jak Smithsonian, MoMA, Kunsthaus w Zurychu i The Art Institute of Chicago.

Fot. i wszystkie prawa autorskie: ELLIOTT ERWITT

JILL FREEDMAN (portfolio) jest cenionym nowojorskim fotografem dokumentalnym. Jej prace znajdują się w stałych zbiorach MOMA, International Center of Photography, George Eastman House, Smithsonian American Art Museum, New York Public Library, Muzeum Sztuk Pięknych w Houston, a także Bibliotheque Nationale w Paryżu. Jill znana jest z tego, że całkowicie poświęca się fotografowanym tematom. Świadczą o tym jej długoterminowe projekty dokumentalne o strażakach, policjantach i wędrownym cyrku. Jill prezentowała swoje prace na wielu wystawach oraz opublikowana siedem książek ze swoimi fotografiami.

Fot. i wszystkie prawa autorskie: JILL FREEDMAN

BRUCE GILDEN (porflolio) dzieciństwo w ​​Brooklynie obdarzyło go wyrazistym okiem do obserwacji zachowań i zwyczajów miejskich. Jego ciekawość wyróżniających się z tłumu postaci i poszczególnych osobliwości jest obecna od początku jego kariery. Fotograf starał się być coraz bliżej bohaterów jego zdjęć, wyklarował się jego wyrazisty  styl prezentujący świat jako teatr komedii obyczajowej. Jego pierwszy duży projekt, nad którym pracował do 1986 roku, koncentruje się na Coney Island. Wydanych zostało kilka monografii  z jego pracami, w tym Facing New York ( Cornerhouse 1992), Coney Island (1999 ), A Beautiful Catastrophe Catastrophe ( 2005). Podróżował i wystawiał swoje prace na całym świecie. Został członkiem Magnum Photos od 1998 roku. Jest laureatem licznych nagród, w tym  European Award for Photography, a także stypendiów: National Endowment for the Arts fellowships, and a Japan Foundation fellowship.

Fot. i wszystkie prawa autorskie: BRUCE GILDEN

REBECCA LEPKOFF (portfolio) fotografuje Nowy Jork od późnych lat 30. Związana z Photo League. Fotografka starała się uchwycić etniczne bogactwo życia na Lower East Side. Ocaliła od zapomnienia rzeczoną kulturę na starych odbitkach srebrowych. Fotografie Lepkoff wchodzą  w skład tak prestiżowych kolekcji jak National Museum of Art (Waszyngton), National Gallery of Canada, Museum of the City of New York, Bank of America.

Fot. i wszystkie prawa autorskie: REBECCA LEPKOFF

MARY ELLEN MARK (portfolio) publikowała swoje foto-eseje i portrety w takich magazynach jak: LIFE, New York Times Magazine, The New Yorker, Rolling Stone, Vanity Fair. Przez ponad cztery dekady podróżowała za zdjęciami, które odzwierciedlają wysoki stopień humanizmu. Dziś jest uznawana za jedną z najbardziej szanowanych i wpływowych fotografek świata. Jej fotografie z różnych kultur stały się ikonami w dziedzinie fotografii dokumentalnej. Jej portrety Matki Teresy, indyjskich cyrków i domów w Bombaju były efektem wielu lat pracy w Indiach. Fotoreportaż o dzieciach - uciekinierach w Seattle, stał się podstawą i inspiracją filmu nominowanego do nagrody Akademii. Opublikowała osiemnaście książek, a jej fotografie były wystawiane na całym świecie.

Fot. i wszystkie prawa autorskie: MARY ELLEN MARK

JEFF MERMELSTEIN (portfolio) wychowany na ulicach Nowego Jorku, w silnym poczuciu świadomości odbicia i wpływu sztuki Cartier-Bressona. Jego fotografie są obrazem stworzonym przez ludzi schwytanych na własnych dziwactwach. Każdy z bohaterów jego zdjąć na własny unikalny sposób chodzenia, mówienia, jedzenia, pracy, picia, świętowania, czyli po prostu bycia.  Fotograf  jest bezbłędny w swoich uwagach. Fotografie Mermelstein są dla nas wyzwaniem, odwołują się do naszego poczucia identyfikacji z innymi, traktują o kaprysach złożoności ludzkich zachowań.

Bibliografia fotografa obejmuje trzy monografie: SideWalk (Dewi Lewis Publishing 1999), No Title Here (powerHouse Books 2003), and Twirl / Run (powerhouse Books 2009). Najważniejsze osiągnięcia fotografa to Aaron Siskind Foundation Fellowship i Nagroda Wydawców Europejskich, a także częste i liczne publikacje w czasopismach takich jak The New York Times Magazine, The Art Institute of Chicago, The Museum of Fine Arts, Houston, The Buhl Collection, NYC, The International Center of Photography, The JP Morgan Chase Art Collection.

Fot. i wszystkie prawa autorskie: JEFF MERMELSTEIN

JOEL MEYEROWITZ (portfoliojest wielokrotnie nagradzanym fotografem, którego prace pojawiły się na ponad 350 wystawach w muzeach i galeriach na całym świecie. Fotograf urodził się w Nowym Jorku w 1938 roku. Zaczął fotografować w 1962 roku. Jako wczesny zwolennik fotografii kolorowej, w połowie 1960 roku, Meyerowitz przyczynił się do zmiany nastawienia do korzystania z fotografii kolorowej, mimo początkowego braku powszechnej akceptacji środowisk fotograficznych. Jego pierwsza książka, Cape Light, uważana jest za klasyczne dzieło o fotografii kolorowej (publikacja sprzedała się w ponad 100 tysięcy egzemplarzy w ciągu 30 lat). Fotograf jest autorem 17 książek, w tym między innymi nowo wydanej książki The Preservation of Wilderness in New York City Parks. Fotografie autora znajdują się w kolekcji  Museum of Modern Art, the Boston Museum of Fine Art i wielu innych.

Fot. i wszystkie prawa autorskie: JOEL MEYEROWITZ

MARTHA COOPER (portfolio) poznała fotografię w wieku 3 lat, ukończyła szkołę średnią w wieku 16 lat i zakończyła studia w wieku 19 lat. Po tym jak autorka została etatową fotografką New York Post w 1970 roku, zaczęła fotografować dzieci w ponurych dzielnicach na dolnym Manhattanie. Stworzone fotografie złożyły się na książkę Street Play. Dzięki temu tematowi autorka poznała twórców graffiti i zaczęła dokumentować początki sztuki ulicznej. Jej prace były publikowane w wielu czasopismach, w tym National Geographic, Natural History i Vibe, a także wystawiane w galeriach i muzeach na całym świecie.

Fot. i wszystkie prawa autorskie: MARTHA COOPER

JAMEL SHABAZZ (portfoliozyskał międzynarodowe uznanie fotografiom dokumentującym życie w miejskiej, afroamerykańskiej społeczności. Urodzony i wychowany w Brooklynie, Shabazz otrzymał swój pierwszy aparat w wieku 15 lat i zaczął rejestrować świat wokół siebie. Jego obszerne portfolio fotografii dokumentalnych i fotografii mody zostało zaprezentowane w pięciu monografiach. Oprócz fotografowania, Shabazz jest również wykładowcą. Jego fotografie są częścią stałych kolekcji w Whitney Museum, Bronx Museum of the arts oraz Schomburg center for research in black culture.

Fot. i wszystkie prawa autorskie: JAMEL SHABAZZ

CLAYTON PATTERSON (portfolio(ur. 09 października 1948 w Calgary, Kanada) kanadyjski artysta, fotograf, operator i historyk sztuki ludowej. Od momentu przeprowadzki do Nowego Jorku w 1979 roku, jego prace koncentrują się niemal wyłącznie na dokumentowanie sztuki i życia Lower East Side. W roku 1985, Patterson rozpoczął fotografowanie dzieci z sąsiedztwa przed jego drzwi. Z biegiem lat, wykonał setki zdjęć, które prezentuje w "Hall of Fame" zlokalizowanym w jego własnym oknie.

Fot. i wszystkie prawa autorskie: CLAYTON PATTERSON

RICKY POWELL (portfolio), urodzony w  1961 roku, nowojorczyk, któremu robienie profesjonalnie zajmuje się fotografią od 1985 roku. Znany jako jeden z czołowych fotografów nowojorskiej sceny muzycznej, zwłaszcza rapu i hip-hopu, Ricky fotografował spore grono wykonawców, w tym Run DMC, Beastie Boys, LL Cool J, Method Man i Cypr Hill. Fotograf zajmuje się również fotografią uliczną.

Fot. i wszystkie prawa autorskie: RICKY POWELL

BOOGIE  - Vladimir Milivojevich (portfolio) lepiej znany jako Boogie, ur. w 1969 r. serbski fotograf. Początki kariery fotograficznej Boogie rozpoczął na ulicach swojej rodzinnej miejscowości dokumentując dzień i noc zawieruchę wojenną gotującego się bałkańskiego kotła. Po wygraniu zielonej karty do Stanów Zjednoczonych w 1997 roku, Boogie przeniesiósł z Belgradu do Brooklynu, tydzień przed rozpoczęciem wojny w Kosowie. Zaczął obserwować ponurą strony życia ulic Nowego Jorku. Jego książka “It’s all good”, to jedna z najlepszych foto książek wszechczasów o Nowym Yorku. Fotograf najbardziej znanych, a zarazem niechlubnych dzielnic miasta: Bushwick, Bedford-Stuyvesant i Queensbridge-Boogie. Fotograf zyskał dostęp do hermetycznego świata przestępczego (handlarzy narkotyków i gangsterów) zamkniętego dla osób z zewnątrz. Odważył się zaryzykować i opublikował cztery książki.

Fot. i wszystkie prawa autorskie: BOOGIE

MAX KOZLOFF (strona) (ur. 1933), amerykański historyk sztuki, krytyk sztuki nowoczesnej  i fotograf. Był redaktorem  w The Nation  i redaktor naczelnym Artforum. Jego esej "Amerykańskie malarstwo podczas zimnej wojny" ma szczególne znaczenie dla krytyki amerykańskiego ekspresjonizmu abstrakcyjnego. W 1968 roku otrzymał stypendium Guggenheima, a następnie Infinity Award for Writing w 1990 roku, przyznaną przez Międzynarodowe Centrum Fotografii.

N/Z  MAX KOZLOFF

LUC SANTE  (ur. 1954) jest pisarzem i krytykiem. Urodził się w Verviers - Belgia, Sante wyemigrował do Stanów Zjednoczonych na początku 1960 roku. Uczęszczał do szkoły w Nowym Jorku, najpierw w Regis High School na Manhattanie, a później na Uniwersytecie Columbia. Jego książki to m.in. Low Life (1991), Evidence (1992), The Factory of Facts (1998), Walker Evans (1999), Kill All Your Darlings: Pieces 1990-2005 (2007), and Folk Photography (2009). Krytyk otrzymał  Infinity Award for writing przyznawane przez International Center of Photography w 2010 roku.

N/Z LUC SANTE

Jak można zauważyć przekrój twórców, ale także badaczy fotografii ulicznej wykonywanej w Nowym Yorku, a zaprezentowanej w filmie jest szerokie. Mamy klasyków i twórców trochę mniej znanych. Mamy również różne podejścia do fotografii ulicznej. Od typowego dokumentu, reportażu po typowe mocne uliczne single, aż po fotografię mody, czy fotografię uliczną mieszającą się z komercją. Jak widać ile osobowości artystycznych, tyle podejść. Z filmu można wysnuć jeden bardzo ważny wniosek, o którym pisałem i mówiłem już wcześniej. Fotografia uliczna to nie zdjęcie wykonane na ulicy. To za mało. To też nie sama forma, czyli sama piękna kompozycja, moment, czas. Fotografia uliczna, która przeszła do historii fotografii, to fotografia o bardzo istotnej i wysuwającej się na pierwszy plan treści. Weźmy np. projekty Davidsona, Boogie czy Freedman - to projekty, które przez medium fotografii opowiadają historię, dodajmy niezwykłą historię miejsc i ludzi, których już nie ma. Wydaje się to niezwykle istotne z punktu widzenia historii. Zresztą każdy z prezentowanych fotografów odcisnął ślad i przybliżył nas do wydarzeń lat minionych. Każdy z nich miał wyrobioną świadomość i doskonale wiedział, dlaczego fotografuje. Jest to chyba najważniejsze przesłanie tego filmu oraz kolejne potwierdzenie, że fotografia uliczna jest odłamem fotografii dokumentalnej. Jak można również zauważyć fotografia uliczna traktowana jest w USA jako coś ważnego, istotnego i to nie tylko z punktu widzenia jedynie fotografii. Zajmują się nią również badacze kultury, którzy odnajdują w niej dobre narzędzia do badania miejskich zachowań społecznych i kulturalnych lat minionych. Dodajmy, że na całym świecie dochodzi się do podobnych wniosków stawiąc taki odłam fotografii wysoko w "rankingu ważności". Ciekawe, kiedy taka szersza świadomość (poza nielicznymi wyjątkami) dotrze również do naszego kraju. Oby niedługo :) 

Film Everybody Street jak najbardziej polecam. Ciekawe przeżycie i możliwość podpatrzenia podejścia innych do swojej fotograficznej pracy. W tym miejscu chciałbym również zaapelować. Proszę, nie wpisujcie w wujku Google hasła Everybody Street full movie lub download. Film jest dostępny w Polsce za niecałe 5 dolców (wypożyczenie). Warto wesprzeć twórców - dzięki temu powstaną pewnie kolejne ciekawe produkcje około fotograficzne. Link: http://vimeo.com/ondemand/everybodystreet

środa, 9 października 2013

Film o fotografii: "Dziennik z podróży" Piotra Stasika. Odczucia własne.

"Dziennik z podróży" to dokument, który dla człowieka przesiąkniętego fotografią jest mocny. Amplituda emocji drga. Film wprowadza widza w szerokie spektrum stanów emocjonalnych - od śmiechu do głębokiego wzruszenia. Czyli co? JEST DOBRZE :)


Kadr z filmu "Dziennik z podróży" w reżyserii Piotra Stasika, źródło: KFF

Wczoraj miała miejsce premiera telewizyjna filmu dokumentalnego Piotra Stasika. Nie ukrywam, że "ostrzyłem sobie zęby" na ten pokaz :)

scenariusz i reżyseria: Piotr Stasik
zdjęcia: Piotr Stasik, Tomasz Wolski
montaż: Tomasz Wolski
producent: Kijora Anna Gawlita
koprodukcja: Narodowy Instytut Audiowizualny, Telekomunikacja Polska SA
współfinansowanie: Polski Instytut Sztuki Filmowej
rok produkcji: 2013
czas trwania: 52 min.



"Dziennik z podróży" to opowieść o przyjaźni nestora polskiej fotografii Tadeusza Rolke i 15-letniego aspirującego fotografa Michała. Głównym wątkiem akcji jest letni projekt fotograficzny, czy inaczej mówiąc tytułowa podróż, w którą wyruszają bohaterowie. Bohaterzy filmu jadą w Polskę starym camperem (w którym zorganizowali prowizoryczną ciemnię). Ich przygoda trwa miesiąc, miesiąc który mija im na dokumentacji normalnego życia wsi i miasteczek odwiedzanych na trasie podróży. Tadeusz i Michał wykonują portrety napotkanych mieszkańców, a potem sami wywołują filmy, robią odbitki i wręczają je modelom. Tyle o akcji, nie ma się co rozpisywać - warto obejrzeć samemu :)


Kadr z filmu "Dziennik z podróży" w reżyserii Piotra Stasika, źródło: KFF

Mam kilka przemyśleń po obejrzeniu filmu.

Pierwsze przemyślenie, które towarzyszyło mi od początku filmu: chciałbym być na miejscu bohaterów i podróżować w ten sposób po Polsce... Tyle jest jeszcze do sfotografowania. Może zrobił bym to trochę inaczej, może skupiałbym się na innych ludziach, bardziej na wydarzeniach, mniej na portretach, ale chwała bohaterom, że pojechali. Bez dwóch zdań również chciałbym...

Drugie przemyślenie: chciałbym być na miejscu Michała! Tadeusz Rolke wydaje się być świetnym człowiekiem, mentorem, przyjacielem. Sam niedawno miałem okazję wyruszyć w fotograficzną podróż ze świetnym fotografem (Mariusz pozdrawiam!) i nie żałuję ani minuty.

To jest trochę tak, że ta zazwyczaj czarna puszka z wystającym szkiełkiem ogromnie zbliża ludzi. Niby jest wiele pasji, które również to robią (np. wędkarstwo :)), ale z fotografią jest inaczej. Dlaczego? Fotografując, szczególnie gdy zaczynamy robić to świadomie, przetrawiamy zaobserwowaną, widzianą i złapaną rzeczywistość. Przepuszczamy ją przez nasze wnętrze i zapisujemy na pojedynczej klatce. Wprowadzamy się w stan wyżej wrażliwości. Wchodzi w grę ta pewna wrażliwość, nasza wrażliwość! W takiej sytuacji, przy wspólnym fotografowaniu często ludzie rozumieją się bez słów. Ich dwa światy/rzeczone wrażliwości widzą to samo. Na podobne aspekty zwracają uwagę. Powstaje pewien rodzaj przyjaźni, porozumienia, więzi. To piękne, co ta fotografia potrafi zrobić z człowiekiem...

Zdecydowanie każdemu polecam taką podróż. W waszym otoczeniu jest pewnie wielu bardziej doświadczonych fotografów. Często są to bardzo otwarci, świetni ludzie. Warto spróbować!

Trzecie przemyślenie to takie, że żadna książka, film, warsztaty nie zastąpią takiej przyjacielskiej podróży. Nie są nawet ważne efekty fotograficzne jakie przywieziemy. Ważne jest to, że obserwujemy jak pracuje inny fotograf. Jak nawiązuje kontakty z ludźmi, jak z nimi współpracuje i tworzy. To jest nie do opisania. W tego typu fotografii taki kontakt jest najważniejszy - nie ważne, czy robi się portrety, czy reportaż. Ważne, że jest się blisko, a wręcz Z LUDŹMI. W filmie doskonale widzimy jak Tadeusz Rolkę uczy swojego młodszego kolegę tej trudnej sztuki.

Czwarte przemyślenie pojawiało się tuż po obejrzeniu filmu. Ten film jest po prostu ważny. Ważny z dwóch powodów. Tadeusz Rolke już zawsze zostanie zapamiętany na taśmie filmowej. Tak istotna postać na polskiej scenie fotograficznej zdecydowanie "zasłużyła", choć to karkołomne słowo, na taki piękny obraz dokumentalny. Drugi istotny aspekt tego filmu, to wartość edukacyjna. "Dziennik z podróży" jest obrazem ważnym, bo pokazuje na czym naprawdę polega fotografia. Dlaczego to jest takie magiczne... Pokazuje również, dzięki osobie Tadeusza, że nie liczy się najnowszy sprzęt, czy inne popularne aspekty około fotograficzne. Liczy się drugi człowiek, bycie, rozmowa, fotografia powolna, wrażliwa, dokładna. Jednym słowem wszystko co piękne w w tej dziedzinie sztuki...
Film jest również ciekawą szkołą życia dla młodego człowieka - Michała. Widzimy, że w fotografii nie liczy się tylko technika, liczy się też doświadczenie życiowe, które możemy zdobyć tylko żyjąc pełnią życia i ucząc się od bardziej doświadczonych ludzi. 

Na koniec dodam tylko, że moim zdaniem film jest dobrze nakręcony - fajna gra światłem, ciekawe kadry. Jest też dobrze zmontowany - akcja, poczucie humoru.  

Zdecydowanie polecam! Może niedługo film ukaże się na DVD i na stałe zagości w mojej kolekcji :)



Ciekawy jestem również Waszych opinii na temat tego filmu. Oglądaliście? Co sądzicie? 

Film jest legalnie dostępny online: 

http://ninateka.pl/film/dziennik-z-podrozy-piotr-stasik


Ciekawe linki: 
  • Rozmowa z reżyserem Piotrem Stasikiem



  • Skąd wziął się pomysł na film (wywiad radiowy): LINK
  • Więcej informacji o Tadeuszu Rolke: LINK

niedziela, 28 lipca 2013

Film o fotografii na niedzielę.

Mamy bardzo, bardzo gorący weekend. Jeżeli komuś znudziło się już smażenie się na plaży, czy innym piachu to zapraszam do zapoznania się z niezwykle ciekawym filmem/dokumentem.

Znacie Williama Kleina?

Fot. William Klein, Bikini, Moscow, 1959 rok

Świetny fotograf, jak pewnie odczujecie po obejrzeniu filmu, świetny człowiek.


Film dokumentalny, lub inaczej wywiad rzeka, który wyreżyserował i wyprodukował Richard Bright (dla BBC ONE) opisuje karierę fotograficzną Williama Kleina, którą wieńczy wystawa zaprezentowana w październiku 2012 w Tate.

Klein jest nie tylko świetnym fotografem dokumentalnym. Zajmował się również fotografią mody oraz kręceniem filmów (np. dokument o Muhammadzie Ali, czy film Who Are You, Polly Maggoo?)

Osobiście chciałbym dożyć takiego wieku z takim bystrym okiem i świetnym poczuciem humoru ;)

Koniec gadania! Czas oglądania : Imagine… The Many Lives of William Klein (BBC One)



Mały bonus: 

- Materiał do wystawy w Tate: TATE
Muhammad Ali - The Greatest by Klein : 




- Who Are You, Polly Maggoo? 




Receive All Free Updates Via Facebook.